Posted

Próchnica u dzieci wskazuje jednoznacznie, że bakterie beztlenowe potrafią przetrwać w pękniętych bruzdach zębów trzonowych. Produkują tam nisko stężone kwasy organiczne, doprowadzając ostatecznie do rozpuszczenia szkliwa – najtwardszej tkanki w naszym organizmie.

Próchnica jednak dotyczy nie tylko dzieci. Osoby młode wcale nie są wolne od tej dolegliwości. Nawet, kiedy bruzdy zębów trzonowych zostały wyleczone lub wcześniej zabezpieczone, bakterie potrafią przetrwać w innych jeszcze miejscach. Siedliskiem bakterii, są przestrzenie międzyzębne. To tu dochodzi do ich masowego namnażania. Kolonie bakterii są tam na tyle rozległe, aby produkty przemiany metabolicznej doprowadziły do próchnicy. Obraz takiej próchnicy wygląda dość charakterystycznie. Zwykle trzeba leczyć ząb na obu jego powierzchniach stycznych. Zwykle próchnica taka dotyczy wielu zębów. W skrajnych przypadkach, nie tak znowu rzadko, dochodzi do złamania korony zęba.

To wszystko dzieje się jakby niezależnie od nas. Codzienne, rutynowe mycie zębów w znikomym stopniu zapobiega rozwojowi tego procesu. Często o jego istnieniu mówią nam dopiero ból lub złamanie korony zęba. Aby uniknąć tego typu próchnicy wystarczy we właściwy sposób nitkować zęby. Głównym celem nitkowania jest nie tyle wyczyszczenie przestrzeni międzyzębnych, co dostarczenie tam tlenu, tym samym niszcząc kolonie bakterii beztlenowych.

Świadomi tych procesów, kiedy już wyleczymy próchnicę trzonowców i zatroszczymy się o przestrzenie międzyzębne moglibyśmy spać spokojnie. Faktem jest, że istnieje jeszcze jedna, podstępna kryjówka, gdzie możemy z absolutnym prawdopodobieństwem spotkać kolonie bezwzględnych beztlenowców. O tym gdzie to jest i jak z tym sobie poradzić w następnym artykule.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *